Studenci z pasją
Studia w SWPS to nie tylko zdobywanie wiedzy na najwyższym poziomie. To także możliwość realizacji swoich pozanaukowych zainteresowań i pasji. Oto sylwetki kilku studentów, którzy z tego skorzystali.
Ewa RATKOWSKA
Marcin BOBER
Ryszard KAPUSTA
Przemek DEMIANOWSKI
Ewa Ratkowska
Reżyseruję, piszę, założyłam kabaret PARADOX w SWPS
Jestem studentką III roku Kulturoznawstwa w SWPS.
Już na pierwszym roku wpadłam na pomysł ożywienia ruchu studenckiego na uczelni i rozpoczęłam swoją działalność artystyczną, która trwa do dzisiejszego dnia. Pierwszą sztuką, jaką podjęłam się przygotować wspólnie z kolegami z innych wydziałów, był „Seans” autorstwa Bogusława Schaeffera. Spektakl ten zdobył uznanie wśród publiczności, co skłoniło mnie do kontynuowania moich artystycznych projektów.
Na drugim roku postanowiłam założyć kabaret, taki z prawdziwego zdarzenia. Moją ambicją stało się stworzenie programu autorskiego, podejmującego tematy nawiązujące do otaczającej nas rzeczywistości. W rezultacie tych założeń powstał kabaret polityczno-obyczajowy, skierowany do wymagającej publiczności. Premiera pierwszego programu pt. „Z wiatrem przemian i historii”
odniosła wielki sukces. Dawaliśmy przedstawienia przez cały rok akademicki. Kabaret reaktywował się po wakacjach w nieco zmienionym składzie, ale w równie dobrym programie pt. „PKP-czyli Polskie Koleje Psychologiczne”. Zagraliśmy około dziesięciu spektakli w tym dwa w Gdańsku i Gdyni na tegorocznych „Neptunaliach” jako reprezentanci SWPS-u. Jako kabaret możemy poszczycić się wielkim sukcesem na Pomorzu.
Kabaret stał się dla mnie równie ważny jak studiowanie. Piszę teksty do kabaretu, reżyseruję poszczególne jego programy, organizuję próby i występy. W planach kolejna premiera tuż po wakacjach...
Marcin Bober
Kończąc liceum wiedziałem, że stoję przed niełatwym wyborem. Trudno było mi znaleźć kierunek studiów, który w pełni pokrywałby się z moimi zainteresowaniami. Z jednej strony byłem pasjonatem psychologii, z drugiej pociągała mnie informatyka, ze wskazaniem na technologie internetowe i grafikę komputerową. Dlatego też, gdy tylko dowiedziałem się o SPIKu (Społeczna Psychologia Informatyki i Komunikacji – jedna ze specjalności oferowanych przez SWPS w ramach kierunku Psychologia), od razu zapragnąłem tam studiować.
Na pierwszym roku zainteresowałem się interakcją człowiek – komputer (HCI), stosunkowo mało popularną w naszym kraju dziedziną, łączącą zarówno nauki społeczne jak i informatykę.
By pogłębiać swoją wiedzę nawiązałem kontakty ze specjalistami zarówno w kraju jak i za granicą. W 2003 roku rozpocząłem pracę w redakcji Użyteczność.pl – prawdopodobnie pierwszego polskiego serwisu internetowego poświęconemu interakcji człowiek-komputer.
W latach 2003-2004 współpracowałem w interdyscyplinarnym zespole studentów informatyki z Ludwik-Maximillian Universität w Monachium. Wspólnie opracowaliśmy prototyp systemu do głosowania dla masowej publiczności. Moją rolą było czuwanie na przystępnością i ergonomią systemu. Nasz raport został zakwalifikowany do finału organizowanego przez amerykańskie ACM SIGCHI konkursu na najlepsze studenckie prace naukowe.
By być na bieżąco z najnowszymi trendami biorę czynny udział w konferencjach naukowych. Zacząłem w 2003, kiedy to pomagałem przy organizacji konferencji E-COM. Dotychczas, największym moim osiągnięciem jest publikacja na międzynarodowej konferencji CHI2004 (Wiedeń).
W październiku 2004 roku wspólnie z moim kolega ze SPIKu - Piotrem Haltofem wziąłem udział w konkursie Océ Student Competition. Nasz projekt: Inteficium – a future office znalazł się w ścisłej czołówce pracstartujących w konkursie zdobywając 3 nagrodę. Wspomniana praca była także prezentowany podczas odbywającego się w tym roku w Holandii European Symposium on Ambient Intelligence (EUSAI’04).
Uczelnia wspiera moje wysiłki, czego przykładem może być otrzymane niedawno stypendium twórcze, które pokryło część kosztów związanych z moim wyjazdem na konferencję CHI2004.
Prywatnie interesuję się filmem oraz kulturą i historią Islandii.
Lubię pracować w grupie i chętnie nawiąże współpracę z ludźmi o podobnych zainteresowaniach. Moj adres: bober(a)uzytecznosc.pl
Ryszard Kapusta
Studiuję, pracuję, piszę...
Skąd się wziąłem na SWPS?
Pewnego pięknego poranka, dzień po 28. urodzinach, poczułem nieprzepartą żądzę zostania psychologiem. Pomysł wydawał się tak nieprawdopodobny i nierealny, że sam zacząłem pukać się po głowie. Rodzina i znajomi ochoczo mi wtórowali. Okazało się jednak, że naprawdę można obrócić swoje nawet najbardziej niezwykłe pomysły w rzeczywistość. Znalazłem informację o zaocznych studiach w SWPS, dowiedziałem się o egzaminie konkursowym, zostałem jego laureatem, otrzymałem stypendium i mogę spokojnie zając się tym, o czym zamarzyłem. Nawet jeśli po maturze zrobiło się falstart, nie oznacza to wcale, że jest się skazanym do końca życia na przekładanie papierów z jednego miejsca biura w inne.
Od samego początku studia to dla mnie pasmo miłych niespodzianek. Pierwsza z nich to fakt, że z obietnic umieszczonych w reklamach SWPS prawdziwa okazała się nie tylko wysokość czesnego. Trudno spotkać uczelnię z takim zagęszczeniem wybitnych wykładowców na metr kwadratowy.
Następna miła niespodzianka spotkała mnie po napisaniu zadania z psychologii poznawczej. Znajomi stwierdzili jednogłośnie, że mam ciekawy styl i powinienem napisać coś oryginalnego. Dlaczego by więc nie spróbować? Od pomysłu do realizacji: wystartowałem w dwóch konkursach literackich zorganizowanych w tym roku na uczelni i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu za każdym razem zdobywałem jedną z nagród. Okazało się, że potrafię napisać coś, co chce przeczytać nie tylko rodzina i mój pies. W numerze 3/2004 Psychologii w Teatrze Życia ukazały się trzy moje teksty satyryczne.
Ciekawe czego jeszcze dowiem się o sobie na tych studiach?
Przemek Demianowski
Co ja robię tuuu...
No cóż , moja przygoda z SWPS-em wkracza właśnie w etap trzeci cyklu pięcioletniego po którym mam nadzieje być profesjonalnym badaczem zjawisk społecznych z tytułem magistra w kieszeni :). Jak się tu znalazłem ? Trochę z przypadku. Otóż circa dwa lata temu , jeszcze jako student WPiA UW, wybrałem się zwiedzać dalekie kraje, a konkretnie ojczyznę Coca Coli, co z kolei zaowocowało sporym zastrzykiem wymienialnych dewiz. Potrzeba inwestowania przeważyła nad chęcią wydawania i zdecydowałem się rozpocząć studia na kierunku Socjologicznym, ku której od dłuższego już czasu ciążyły moje zainteresowania. A czemu na SWPS? Szkoła ma dobrą renomę, ładny budynek, a do tego (pewnie mi się dostanie od mojej dziewczyny jak to przeczyta) chodzi tu cała masa pięknych kobiet :). Po trzyletnim romansie z UW stwierdziłem, że to właśnie Socjologia jest moim żywiołem i jej powinienem poświęcić całą energię. Co też czynię do dziś z wymiernym efektem bardzodobrym.
Z natury jestem „luzakiem”. Lubię swobodny styl życia, nikomu nic nie narzucam i tego samego oczekuję od innych. Nie potrafię się nudzić. Przez głowę przelatuje mi co dzień tysiąc pomysłów – większość do bani, ale trafiają się i niegłupie. Cechuje mnie przy tym positive thinking – dążąc do osiągnięcia celu nie zastanawiam się, jakie problemy mnie czekają, a jak się już pojawią (co zwykle jest nieuniknione) nie dopuszczam do siebie myśli, że są one nie do pokonania.
Brałem udział w kilku konferencjach, zarówno naukowych jak i „naukowopodobnych” organizowanych m.in. przez AISEEC i BPB, alemoje zainteresowania nie ograniczają się do stricte naukowych. Kocham podróże, najlepiej dalekie i z mnóstwem wrażeń, niekoniecznie samych pozytywnych. Dużo czytam, w zasadzie wszystko co wpadnie mi w ręce, ale szczególnie książki o zabarwieniu historycznym. Jestem tez fanem koszykówki oraz regularnie wędkuję (raz do roku:)).
W ubiegłym roku akademickim zostałem wybrany do Samorządu Studentów SWPS co zbliżyło mnie do struktur szkolnych w stopniu nieoczekiwanie dużym i pozwoliło wprowadzić w nową fazę ambitny pomysł stworzenia przy SWPS instytucji zajmującej się badaniami społecznymi. Miałoby to być takie „coś”, co pozwoliłoby studentom SWPS na zdobywanie praktycznego doświadczenia zawodowego w firmie zorganizowanej i działającej w sposób jak najbardziej zbliżony rzeczywistości – a to tylko zarys w najogólniejszej formie. Wysiłek się opłacił i po wybieganiu kilkunastu kilometrów po korytarzach szkoły, licznych konsultacjach z dydaktykami szkolnymi oraz prawnikami, przy nieocenionym wsparciu koleżanek i kolegów z wydziału, od roku akademickiego 2004/2005 instytucja pod tytułem Korporacja Badawcza rozpoczyna swoją działalność pod komendą prodziekana Wydziału Nauk Humanistycznych i Społecznych - prof. dr. hab. Wojciecha Łukowskiego.
Wszystkim zainteresowanym wspołpracą z Korporacją Badawczą lub zasiegnięciem szczegółowych informacji na jejtemat , proponuję skorzystanie z niżej wymienionych środków komunikacji pośredniej, tudzież bezpośredniej:
mail : lawiscool@o2.pl
tel : 601 405 339